Msza Święta - miesięcznik biblijno-liturgiczny

« powrót do numeru


ks. Mariusz Sokołowski SChr
Audiencja – uczta u Króla

Artykuł pochodzi z miesięcznika "Msza Święta" nr 09, wrzesień 2011

Jakiś czas temu uczestniczyłem w rekolekcjach, które były jednocześnie kursem dla ceremoniarzy. Dyskutowaliśmy, czy pełniąc funkcję ceremoniarza podczas liturgii, można należycie tę liturgię przeżywać. Zdania były podzielone. Każdy chyba wie, że trzeba mieć wtedy oczy dookoła głowy, myśleć o wszystkim z wyprzedzeniem i kierować liturgią tak, żeby wszyscy byli tam, gdzie trzeba i kiedy trzeba. Czy to przeszkadza, czy pomaga w przeżywaniu liturgii?
Łukasz

Króluj nam Chryste!
W kilku słowach pragnę ustosunkować się do postawionego wyżej pytania. Jak zawsze gdy pytacie, tak i teraz bardzo się cieszę, że takie pytanie padło. Ono pokazuje, że rzeczywiście ci, którzy mają służyć przy ołtarzu, nie widzą w tym jedynie rytu, obrzędu, ale w liturgii dostrzegają realną obecność Boga, który wychodzi nam na spotkanie i do niego zaprasza. To cieszy!

Czy można służyć i jednocześnie modlić się? Odpowiem krótko: tak, można! Owszem, jest to kwestia właściwego przygotowania do liturgii i podejścia do niej. Jeśli ktoś wykonuje jakąś czynność pierwszy raz i ma świadomość, że będzie „na świeczniku”, niewątpliwie trudno będzie mu się skupić i modlić. Niemniej, gdy upłynie trochę czasu, a wraz z nim minie towarzyszący lęk, to na pewno każda Msza Święta, nabożeństwo staje się prawdziwym spotkaniem z Bogiem. Oczywiście, że można się przyzwyczaić, a co gorsza – popaść w rutynę. (...)

Uwaga! To jest tylko fragment artykułu. Pełną wersję przeczytasz w numerze dostępnym w Wydawnictwie Hlondianum:

« powrót do numeru